Ostatnio mamy za sobą parę nieudanych przygód z czerwonym winem, dlatego dziś dla miłej odmiany otworzyliśmy białą propozycją. Nasz wybór to Kaituna Hills Marlborough Sauvignon Blanc 2013 z Marka&Spencera zakupione w cenie 31,99 zł.
Nowa Zelandia, a zwłaszcza region Marlborough i szczep Sauvignon Blanc to oczywiście połączenie dające dużą nadzieję na dobre wino. Przyjemny klimat, długiego lata, chłodne noce - taka kombinacja pozwala winogronom długo i powoli dojrzewać a co za tym idzie osiągnąć bardzo wysoką koncentrację smaków i aromatów.
Wino w kieliszku ma jasnożółty, słoneczny kolor z delikatnie zielonymi refleksami i 12,5% alkoholu. Zapach przywodzi na myśl kwaśne jabłka (może antonówki), agrest, a także charakterystyczny aromat świeżo skoszonej trawy. W ustach także dominuje owocowa świeżość, zaś całość spina zaznaczona w finiszu kwasowość.
Robert: Agrestowa świeżość aż chrupie między zębami. Butelka nie ma drugiego dna, ale owocowość utrzymana jest na tak dobrym poziomie, że nie nudzi. Bardzo pijalne i po prostu smaczne. 85/100
Marta: Często negatywnie ocenia się skojarzenia smaku wina ze smakami z dzieciństwa, mi się nawet za to raz dostało, ale co ja poradzę na to, że pewne doznania i momenty, które intensywnie pojawiały się w moim życiu, potrafią dziś powrócić kiedy wącham i smakuję wino. Tym razem na myśl przychodzi mi działka dziadka, pamiętam że wejście do niej usłane było krzewami z agrestem, nie zdążyłam przywitać się z dziadkami a już miałam pełne usta owoców. To wino idealnie wpisuje się w strukturę świeżości i kwasowości agrestu. Przyjemne, rzeczywiście rześkie i dla mnie idealne solo.
Ocena - dobre+.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Nowa Zelandia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Nowa Zelandia. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 4 września 2014
poniedziałek, 12 maja 2014
Nowy Świat w Biedronce #2 - Greyrock Hawke`s Bay Sauvignon Blanc
Weekend upłynął zdecydowanie pod znakiem białego wina. Wczoraj smakowaliśmy rieslinga, a dziś otworzyliśmy drugą z butelek zakupionych w Biedronce w ramach promocji Nowego Świata - nowozelandzkie Greyrock Hawke`s Bay Sauvignon Blanc 2013.
Już kiedyś pisaliśmy,że sauvignon blanc daje na Wyspach wyjątkowe wina. Trudno jednak kupić je za rozsądną cenę. Dlatego oferta Biedronki jest warta uwagi, bo samo wino dostępne jest za jedyne 24,99 zł. Dodatkowo zdobyło już uznanie na Winicjatywie, więc sporo od niego oczekiwaliśmy...
Ta butelka pochodzi, jak sama nazwa wskazuje i na co zwrócił uwagę Mariusz - dzięki :) - z uprawy leżącej w regionie Hawke`s Bay, na wybrzeżu północnej nowozelandzkiej ziemi.
Wino ma delikatny, niemal bezbarwny kolor z lekkimi słonecznymi odblaskami. Łzy są niedostrzegalne. Gdy jednak winem zakręcimy i wsadzimy nos do kieliszka, nasze zmysły atakują nuty południowych owoców. Czujemy marakuję, melona - jakbyśmy przenieśli się na targ i spacerowali pomiędzy straganami pełnymi świeżych, soczystych owoców.
Smak jest nieco zaskakujący. Dość oszczędny, z dobrze zarysowaną kwasowością i dozą goryczy przypominającą czerwonego grejpfruta. To właśnie ten posmak czujemy w finiszu. Całość jest bardzo orzeźwiająca. Wino sprawdziłoby się jako towarzysz wiosennego pikniku na pełnej słońca łące, ale też jako towarzysz do dań rybnych, czy nawet tajskich.
Robert: Przyznaję się, że picie drugi dzień z rzędu białego wina to dla mnie trochę za wiele. Tęsknię już do tanin, ale czego się nie robi dla ukochanej osoby :). Potrafię też docenić klasę tej butelki. To wino ma swój styl, jest fajnie zbudowane i konsekwentne w każdym aspekcie. 84/100
Marta: Pierwszy raz mogę powiedzieć, że wino opowiedziało mi historię. Ja wiem wiem, że to daleka Nowa Zelandia, ale ja byłam w tajlandzkiej bajce, pełnej egzotycznych smaków i zapachów. Nie mogę pozbyć się wrażenia pociągającej pasji i nie ważne jak to brzmi: słodyczy, cierpkości a zarazem kwasowości mango. Robert niech nie przesadza z tym poświęceniem, z drugiej strony wyszło i mu na dobre! 87/100.
W swojej cenie (24,99 zł) sauvignon blanc z Nowej Zelandii to prawdziwy biały kruk.
Ocena całościowa - bardzo dobre.
Już kiedyś pisaliśmy,że sauvignon blanc daje na Wyspach wyjątkowe wina. Trudno jednak kupić je za rozsądną cenę. Dlatego oferta Biedronki jest warta uwagi, bo samo wino dostępne jest za jedyne 24,99 zł. Dodatkowo zdobyło już uznanie na Winicjatywie, więc sporo od niego oczekiwaliśmy...
Ta butelka pochodzi, jak sama nazwa wskazuje i na co zwrócił uwagę Mariusz - dzięki :) - z uprawy leżącej w regionie Hawke`s Bay, na wybrzeżu północnej nowozelandzkiej ziemi.
Wino ma delikatny, niemal bezbarwny kolor z lekkimi słonecznymi odblaskami. Łzy są niedostrzegalne. Gdy jednak winem zakręcimy i wsadzimy nos do kieliszka, nasze zmysły atakują nuty południowych owoców. Czujemy marakuję, melona - jakbyśmy przenieśli się na targ i spacerowali pomiędzy straganami pełnymi świeżych, soczystych owoców.
Smak jest nieco zaskakujący. Dość oszczędny, z dobrze zarysowaną kwasowością i dozą goryczy przypominającą czerwonego grejpfruta. To właśnie ten posmak czujemy w finiszu. Całość jest bardzo orzeźwiająca. Wino sprawdziłoby się jako towarzysz wiosennego pikniku na pełnej słońca łące, ale też jako towarzysz do dań rybnych, czy nawet tajskich.
Robert: Przyznaję się, że picie drugi dzień z rzędu białego wina to dla mnie trochę za wiele. Tęsknię już do tanin, ale czego się nie robi dla ukochanej osoby :). Potrafię też docenić klasę tej butelki. To wino ma swój styl, jest fajnie zbudowane i konsekwentne w każdym aspekcie. 84/100
Marta: Pierwszy raz mogę powiedzieć, że wino opowiedziało mi historię. Ja wiem wiem, że to daleka Nowa Zelandia, ale ja byłam w tajlandzkiej bajce, pełnej egzotycznych smaków i zapachów. Nie mogę pozbyć się wrażenia pociągającej pasji i nie ważne jak to brzmi: słodyczy, cierpkości a zarazem kwasowości mango. Robert niech nie przesadza z tym poświęceniem, z drugiej strony wyszło i mu na dobre! 87/100.
W swojej cenie (24,99 zł) sauvignon blanc z Nowej Zelandii to prawdziwy biały kruk.
Ocena całościowa - bardzo dobre.
poniedziałek, 14 kwietnia 2014
Białe popołudnie w rytmie Nelson Sauvignon Blanc 2011
Sauvignon Blanc to drugi co do wielkości upraw, biały szczep na świecie. Początkowo uprawiany głównie we Francji, stopniowo rozpowszechnił się na inne kraje i kontynenty. Dziś jest popularny również w Kalifornii, Chile, Argentynie, ale i w Australii i Nowej Zelandii. Z tego ostatniego kraju pochodzą jego jedne z najbardziej udanych interpretacji. Sauvignon daje bardzo zróżnicowane wina, zależnie od upodobań winiarza, klimatu, czy nawet momentu zbiorów. Te nowozelandzkie dzięki stosunkowo chłodnemu klimatowi charakteryzują się niezwykle ciekawymi smakami.
Nasza butelka pochodziła od Saifreid Estate z niewielkiego regionu Nelson leżącego na południowej nowozelandzkiej wyspie.W kieliszku wino ma delikatny, słomkowy kolor. Jest klarowne i wydaje się dość rzadkie jeśli chodzi o strukturę.
W nosie wino jest początkowo chłodne. Dominują zapachy owocowe: jabłka i gruszki. Gdy się nieco ociepla, tak samo reagują zapachy. Pojawiają się nuty maślane i herbatnikowe. Smak jest niezwykle wyważony. Wino jest lekkie, orzeźwiające, z dobra kwasowością. Czujemy smaki owoców cytrusowych i brzoskwiń. Ziołowy finisz ładnie podsumowuje tą przyjemną całość.
Robert: Kolejne białe wino, które przypadło mi do gustu. Ascetyczne i surowe jak nowozelandzkie góry, ale jednocześnie urzekające pięknem i dostojnością. Zasłużone 83/100.
Marta: I jak tu nie kochać białych win? Skoro ich lekkością i przejrzystością trafia tak mocno w serce. Przekonało mnie swoim śmiałym, owocowym smakiem. 82/100
Wino degustowaliśmy do smażonej ryby w sosie śmietanowo-chrzanowo-koperkowym. Wydało się nam nieco zbyt kwaskowe, ale w sumie całość wypadła całkiem nieźle. Samo wino w cenie 20,99 zł (przecenione z 45,99 zł) to super okazja i bardzo dobry strzał.
Nasza butelka pochodziła od Saifreid Estate z niewielkiego regionu Nelson leżącego na południowej nowozelandzkiej wyspie.W kieliszku wino ma delikatny, słomkowy kolor. Jest klarowne i wydaje się dość rzadkie jeśli chodzi o strukturę.
W nosie wino jest początkowo chłodne. Dominują zapachy owocowe: jabłka i gruszki. Gdy się nieco ociepla, tak samo reagują zapachy. Pojawiają się nuty maślane i herbatnikowe. Smak jest niezwykle wyważony. Wino jest lekkie, orzeźwiające, z dobra kwasowością. Czujemy smaki owoców cytrusowych i brzoskwiń. Ziołowy finisz ładnie podsumowuje tą przyjemną całość.
Robert: Kolejne białe wino, które przypadło mi do gustu. Ascetyczne i surowe jak nowozelandzkie góry, ale jednocześnie urzekające pięknem i dostojnością. Zasłużone 83/100.
Marta: I jak tu nie kochać białych win? Skoro ich lekkością i przejrzystością trafia tak mocno w serce. Przekonało mnie swoim śmiałym, owocowym smakiem. 82/100
Wino degustowaliśmy do smażonej ryby w sosie śmietanowo-chrzanowo-koperkowym. Wydało się nam nieco zbyt kwaskowe, ale w sumie całość wypadła całkiem nieźle. Samo wino w cenie 20,99 zł (przecenione z 45,99 zł) to super okazja i bardzo dobry strzał.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
